Smocze Łodzie

Ponad 2300 tysiące lat temu, w sercu Chin, rzeka Mi Lo była świadkiem śmierci Qu Yuana - poety i cesarskiego doradcy. Wówczas nikt nie zdawał sobie sprawy, że była również świadkiem narodzin tradycji, która przerodziła się w sport.

Na skorumpowanym dworze cesarskim, Qu Yuan był uczciwym człowiekiem, który chciał poprawić los zwykłych ludzi. Zausznicy cesarza, nienawidzący zmian i zazdroszczący Qu Yuanowi łask i popularności uknuli intrygę, która pozbawiła Qu Yuana cesarskiego zaufania i doprowadziła do wygnania go z dworu. Zrozpaczony poeta rozpoczął swoją wędrówkę po prowincjach, zapisując w swych wierszach smutek, jaki trawił jego duszę.

Jego wędrówka trwała wiele dni i noc, aż pewnego dnia przyszedł nad brzeg rzeki Mi Lo i rzucił się w jej nurty. Nie wiadomo dlaczego to zrobił. Być może nie mógł znieść smutku i samotności jakie nosił w sercu, a może nie mógł cierpieć swej bezsilności wobec systemu.

Rybacy, którzy widzieli jego desperacki czyn, pospieszyli mu na ratunek. Bijąc w bębny, by odstraszyć głodne ryby i wiosłując wściekle, próbowali uratować poetę. Na próżno! Qu Yuan utonął, a jego ciało nie zostało odnalezione. Na pamiątkę tej tragedii, każdego roku urządzane były wyścigi łodzi. W ten sposób narodził się sport, który podbił serca nie tylko Chińczyków, ale także ludzi innych kultur.

Historia Łodzi Smoczych w Polsce

Początek łodzi smoczych w Polsce to rok 1997, kiedy to Włodzimierz Schmidt, długoletni działacz i trener MRKS "Gdańsk" zorganizował wraz z Jerzym Walczykiem pierwsze zawody na Motławie w Gdańsku. Zawody mogły się odbyć tylko dlatego, że zaproszone z Niemiec kluby przywiozły dwie łodzie smocze. Ścigało się 7 osad z Niemiec i jedna Polska. W zawodach tych osada MRKS Gdańsk pod nazwą "Gdańskie Smoki" zajęła III miejsce, a puchar Prezydenta Miasta Gdańska zdobyła załoga z Hamburga. Sponsorami imprezy był Urząd Miasta Gdańska oraz Gdańska Stocznia Remontowa. Od tego roku rozpoczął się zwycięski "marsz" łodzi smoczych na polskie wody. W następnych latach, zostały zakupione dwie pierwsze łodzie i zawody na Motławie weszły na stałe do kalendarza imprez organizowanych przez powstały w Gdańsku pierwszy klub pływania na łodziach smoczych pod nazwą Klub Wodny WIKING.

Podczas trzecich zawodów międzynarodowych w roku 1999 zorganizowanych na otwarcie Jarmarku Dominikańskiego w dniach 31/08 - 01/08/99, pierwszy raz zwyciężyła załoga polska. Zawody te obserwował zaprzyjaźniony z Piotrem Gawlickim, dyrektorem Tetra Polska brytyjski przedsiębiorca Derek Hankinson który sfinansował udział polskiej drużyny w mistrzostwach świata w Nottingham w Anglii 26 - 29 sierpnia 1999 r. Na mistrzostwach tych drużyna polska uplasowała się w środku stawki zajmując w ogólnej punktacji klasy 'open' VIII miejsce na 15 startujących krajów, a 5 w Europie za Niemcami, Wielką Brytanią, Danią i Węgrami. Trenerem tej załogi był Włodzimierz Schmidt a pomagał w przygotowaniach Mirosław Jarliński z KS Astoria Bydgoszcz. Sukcesy zawodników polskich i zaangażowanie w rozwój tej dyscypliny sportu dwojga zapaleńców, wymienionych wyżej, oraz Piotra Gawlickiego doprowadziły do powołania w dniu 3/11/1999 r. w Gdańsku związku stowarzyszeń pod nazwą "Polska Federacja Łodzi Smoczych". W roku 2000 reprezentacja Polski startująca na Mistrzostwach Europy w Malme zdobyła pierwszy medal dla Polski. W kategorii premier open na dystansie 500 metrów nasza załoga zdobyła brązowy medal. Rok 2000 to pierwsze regaty łodzi smoczych w Malborku, gdzie organizacją zajął się Andrzej Lewandowski i Sławomir Nawrocki. W Sztumie pierwsze regaty zostały rozegrane w dniu 8/07/ 2000 r a zorganizował je Krzysztof Burczyk i Krzysztof Wojewoda. Pierwsze regaty w Bydgoszczy zorganizował w tym roku Mirosław Jarliński. Rok 2001 to ponowny start polskiej ekipy na Mistrzostwach Świata w Filadelfii, gdzie osada uplasowała się na VII miejscu na 1000 i 500 metrów. Po powrocie z dalekiej Fialdelfii Klub Wodny "Wiking" z Gdańska brał udział w klubowych Mistrzostwach Europy w Bremie. Był to bardzo dobry występ gdańskiej załogi która na dystansie 250 wywalczyła brązowy medal a na 500 metrów była IV.

W roku 2002 w Poznaniu odbyły się Mistrzostwa Europy Łodzi Smoczych a w roku 2003 w Poznaniu odbyły się V Mistrzostwa Świata. Mistrzostwa Europy i Świata zostały zorganizowane przez Polską Federacje Łodzi Smoczych przy pomocy organizacyjnej ze strony Urzędu Miejskiego w Poznaniu, Klubu Sportowego "Posnania" i Poznańskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Rok 2004 to kolejny start Polaków w Mistrzostwach Świata, tym razem w Szanghaju. Rok 2005 to VII Mistrzostwa Świata Łodzi Smoczych w Berlinie. Polskę reprezentowała osada juniorek. Załoga złożona z dziewcząt klubu Nogat Malbork zdobyła srebrny medal na 500 metrów. Równolegle z Mistrzostwami Świata w Berlinie odbywały się Klubowe Mistrzostwa Europy. Najlepiej zaprezentowała się załoga Polskiego Stowarzyszenia Weteranów Kajakarstwa z Olsztyna która w wyścigu na 500 metrów zdobyła III miejsce. Oprócz tej załogi w berlińskich Klubowych Mistrzostwach Europy startowały załogi Klubu Wodnego "Wiking" w kategorii open oraz Polskiego Klubu Przygody z Gdańska w mikście.

Rok 2005 to także I Mistrzostwa Polski Seniorów oraz Juniorów w Gdańsku Ogółem w tych I mistrzostwach Polski brało udział 17 załóg tj. prawie 400 uczestników. W roku 2005 po raz pierwszy wyścigi łodzi smoczych odbyły się: w Olsztynie, w Szczecinie -zorganizowane przez pana Bruno Salcewicza (400 uczestników), we Wrocławiu i w Elblągu. Tradycyjnie już regaty łodzi smoczych odbywały się w Gdańsku, Malborku, Bydgoszczy i Poznaniu. W okresie 9 lat obecności smoczych łodzi w Polsce, Polska Federacja Łodzi Smoczych i kluby zaangażowane w pływanie na łodziach smoczych zorganizowały kilkadziesiąt regat upowszechniających ten sport. Ogółem w regatach w dotychczasowej historii dyscypliny w Polsce brało udział około 25 200 uczestników.

Nasz klub "DRAGON" CHEŁMNO został założony przez czterech entuzjastów sportow wodnych w kwietniu 2006r.W klubie na chwilę obecną jest zrzeszonych 31 pełnoletnich osób.Dzięki dobrej woli FEDERACJI SMOCZYCH ŁODZI w GDAŃSKU,udało nam się z dużymi trudnościami wypożyczyć na okres letni prawdziwą regatową łódż,na której możemy trenować i przygotowywać się do uczestnictwa w zawodach.W innym miejscu ,dzieki małemu wsparciu zakładu pracy wypożyczono nam wiosła ,które są jednak nieprzystosowane do smoczych łodzi.Nie chcemy ,żeby to wyglądało jak "lista płaczu",że wszystko mamy pożyczone,ale taka jest rzeczywistość.Dzięki Państwa firmie wyglądamy jak "ludzie" ,wyróżniając się w waszych koszulkach na tle innych osad.